Pracowników mieć trzeba…

czyli zanim zaczniesz rekrutacje…

Rekrutacja pracowników to jeden z najważniejszych procesów w organizacjach zarówno tych powołanych w celach biznesowych jak i tych działających na zasadach non-profit. Banał i oczywista oczywistość ale jakże często w gorączce spraw bieżących i pogoni za celami dnia codziennego firmy przystępują do procesu pozyskiwania pracowników niemal zupełnie nie przygotowane.

Nawet jeśli proces rekrutacji zostaje zlecony do wykonania profesjonalnej firmie rekrutacyjnej, lepiej aby pewien kapitał bieżącej wiedzy z rynku pracy pojawił i zadomowił się w firmie. Zdecydowaną większość pracy związanej z procesem rekrutacji samodzielnie wykonają rekruterzy, jednakże firma zlecająca pozyskanie pracowników też ma pewną pracę domową do odrobienia. Od jakości owej pracy domowej zależy cały sukces rekrutacji.

Opinia o firmie jako pracodawcy to pierwszy i najważniejszy element, który koniecznie należy przeanalizować jeśli rekrutacje mają zakończyć się powodzeniem. Małymi kroczkami ale zdecydowanie nadeszła era pracownika. Nawet jeśli dziś jeszcze nie masz poważniejszych problemów z pozyskaniem dobrych fachowców z branży nie oznacza to, iż takie problemy wkrótce się nie pojawią. Deficyt specjalistów na rynku pracy staje się faktem podobnie jak rosnące oczekiwania płacowe kandydatów ale nie tylko płacowe. Nowe generacje pracowników wchodzące w dorosłe życie stawiają przed pracodawcą poważne wyzwania z również obszaru pozapłacowego. Już dziś w wielu branżach i wielu zawodach pracownicy wybierają spośród ofert pracodawców i taka sytuacja będzie w przyszłości raczej normą niż wyjątkiem. Dla wielu kandydatów jednym z kryteriów wyboru pracodawcy jest opinia o firmie na rynku pracy. Pytanie jak pracodawca może opinię o swojej firmie sprawdzić. Tutaj mamy trzy sposoby, które układają się w pewną hierarchię działania. Szybkim i dość efektywnym sposobem jest przegląd internetu a dokładnie portali na których pracownicy, przyszli i obecni, wymieniają swoje opinie o pracodawcy. Jeśli ten szybki przegląd opinii pokaże przewagę komentarzy negatywnych to oznacza, że firma już dziś ma poważny problem choć być może jeszcze nie odczuwa jego powagi. Naturalną konsekwencją złych opinii o pracodawcy w sieci będą znikający kandydaci. Jeśli po pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej dobrzy kandydaci zrywają kontakt z firmą albo po prostu grzecznie dziękują za udział w procesie, jeszcze przed otrzymaniem propozycji, to znaczy że problem  uzyskał status: bardzo poważny. Takie zachowania kandydatów mogą pojawić się już przy zaproszeniach na rozmowy albo dopiero po otrzymaniu propozycji. W takim przypadku warto zrobić kolejny krok. Jest nim zazwyczaj wykup abonamentu w jednym z serwisów oferujących profesjonalne narzędzia monitorujące sieć i analizujące kontekst wypowiedzi internautów nt. firmy.

Monitorować można właściwie wszystko od opinii o produkcie poprzez działania konkurencji aż po opinię o firmie jako pracodawcy. Koszt kilkuset złotych miesięcznie warto ponieść: wiedza bywa bezcenna i bardzo trudna do zdobycia innymi metodami. Tak zdobyta wiedza jest przede wszystkim wiarygodna a także daje kompleksowy obraz sytuacji firmy. Jeśli charakter zdobytej wiedzy jest dla firmy mocno nieprzyjemny zasadne wydaje się zatrudnienie profesjonalnej agencji, wyspecjalizowanej w budowaniu wizerunku pracodawcy atrakcyjnego dla pracownika. Specjaliści od employer brandingu wykonają analizę wewnątrz i na zewnątrz firmy, zaproponują strategię pozyskiwania i utrzymania dobrych specjalistów w firmie oraz zajmą się komunikacją tej strategii zmierzającą do poprawy wizerunku firmy na rynku pracy. Taka operacja to jednak bardzo istotny koszt dla firmy i zapewne pojawią się pytania o zasadność takich działań. Warto się w tym miejscu odnieść do analogii z lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku. W tych złotych dla polskiego biznesu czasach, właściwie nikt nie przejmował się znikającymi klientami: popyt na dobra konsumpcyjne nadal był jeszcze większy niż moce wytwórcze, w miejsce znikających pojawiali się ciągle nowi klienci. Budżety na wydatki promocyjne dla większości polskich przedsiębiorców wydawały się jedynie skopiowaną z zachodnich koncernów fanaberią bez ekonomicznego uzasadnienia. Pogląd w owych czasach nie zupełnie pozbawiony racji. W latach dziewięćdziesiątych moce wytwórcze skokowo wzrosły i zjawisko budżetu marketingowego, często już jako największej pozycji po stronie kosztów firmy stało się normą. Dziś już nikt nie zastanawia się czy należy się promować wśród potencjalnych klientów, od tego zależy rynkowy byt firm.

Wiele firm natomiast zastanawia się dziś czy umieścić wydatki na promocję firmy jako atrakcyjnego pracodawcy w swoich budżetach rocznych. Być może dziś jeszcze można rozważać czy ten krok jest już konieczny. Wydaje się jednak, iż w perspektywie kilku najbliższych lat już nikt nie będzie snuł takich rozważań. Każdy przedsiębiorca wie, iż niemożliwe jest funkcjonowanie rynkowej firmy bez zadowolonych z jej oferty klientów. Większość zarządów firm jest świadoma również, że niemożliwe jest funkcjonowanie firmy bez dobrych i zmotywowanych pracowników. Powoli ale nieubłaganie rośnie również świadomość, że dwudziesty pierwszy wiek to czas kiedy firmy, równie dużo wysiłku będą wkładać w zdobycie najlepszych klientów jak w pozyskanie najlepszych w swoich branżach pracowników. Elementem który w najbliższej przyszłości decydować będzie o sukcesie firm będzie równowaga zgromadzonych kapitałów ludzkich: pracowniczego i klientowskiego. Firmy które nie nauczą się promować na rynku pracy nie przetrwają tak jak nie przetrwały firmy które nie nauczyły się promować na rynku konsumenta.

Rekrutacja pracowników to jeden z najważniejszych procesów w organizacjach zarówno tych powołanych w celach biznesowych jak i tych działających na zasadach non-profit. Banał i oczywista oczywistość ale jakże często w gorączce spraw bieżących i pogoni za celami dnia codziennego firmy przystępują do procesu pozyskiwania pracowników niemal zupełnie nie przygotowane.

Nawet jeśli proces rekrutacji zostaje zlecony do wykonania profesjonalnej firmie rekrutacyjnej, lepiej aby pewien kapitał bieżącej wiedzy z rynku pracy pojawił i zadomowił się w firmie. Zdecydowaną większość pracy związanej z procesem rekrutacji samodzielnie wykonają rekruterzy, jednakże firma zlecająca pozyskanie pracowników też ma pewną pracę domową do odrobienia. Od jakości owej pracy domowej zależy cały sukces rekrutacji.

Opinia o firmie jako pracodawcy to pierwszy i najważniejszy element, który koniecznie należy przeanalizować jeśli rekrutacje mają zakończyć się powodzeniem. Małymi kroczkami ale zdecydowanie nadeszła era pracownika. Nawet jeśli dziś jeszcze nie masz poważniejszych problemów z pozyskaniem dobrych fachowców z branży nie oznacza to, iż takie problemy wkrótce się nie pojawią. Deficyt specjalistów na rynku pracy staje się faktem podobnie jak rosnące oczekiwania płacowe kandydatów ale nie tylko płacowe. Nowe generacje pracowników wchodzące w dorosłe życie stawiają przed pracodawcą poważne wyzwania z również obszaru pozapłacowego. Już dziś w wielu branżach i wielu zawodach pracownicy wybierają spośród ofert pracodawców i taka sytuacja będzie w przyszłości raczej normą niż wyjątkiem. Dla wielu kandydatów jednym z kryteriów wyboru pracodawcy jest opinia o firmie na rynku pracy. Pytanie jak pracodawca może opinię o swojej firmie sprawdzić. Tutaj mamy trzy sposoby, które układają się w pewną hierarchię działania. Szybkim i dość efektywnym sposobem jest przegląd internetu a dokładnie portali na których pracownicy, przyszli i obecni, wymieniają swoje opinie o pracodawcy. Jeśli ten szybki przegląd opinii pokaże przewagę komentarzy negatywnych to oznacza, że firma już dziś ma poważny problem choć być może jeszcze nie odczuwa jego powagi. Naturalną konsekwencją złych opinii o pracodawcy w sieci będą znikający kandydaci. Jeśli po pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej dobrzy kandydaci zrywają kontakt z firmą albo po prostu grzecznie dziękują za udział w procesie, jeszcze przed otrzymaniem propozycji, to znaczy że problem  uzyskał status: bardzo poważny. Takie zachowania kandydatów mogą pojawić się już przy zaproszeniach na rozmowy albo dopiero po otrzymaniu propozycji. W takim przypadku warto zrobić kolejny krok. Jest nim zazwyczaj wykup abonamentu w jednym z serwisów oferujących profesjonalne narzędzia monitorujące sieć i analizujące kontekst wypowiedzi internautów nt. firmy.

Monitorować można właściwie wszystko od opinii o produkcie poprzez działania konkurencji aż po opinię o firmie jako pracodawcy. Koszt kilkuset złotych miesięcznie warto ponieść: wiedza bywa bezcenna i bardzo trudna do zdobycia innymi metodami. Tak zdobyta wiedza jest przede wszystkim wiarygodna a także daje kompleksowy obraz sytuacji firmy. Jeśli charakter zdobytej wiedzy jest dla firmy mocno nieprzyjemny zasadne wydaje się zatrudnienie profesjonalnej agencji, wyspecjalizowanej w budowaniu wizerunku pracodawcy atrakcyjnego dla pracownika. Specjaliści od employer brandingu wykonają analizę wewnątrz i na zewnątrz firmy, zaproponują strategię pozyskiwania i utrzymania dobrych specjalistów w firmie oraz zajmą się komunikacją tej strategii zmierzającą do poprawy wizerunku firmy na rynku pracy. Taka operacja to jednak bardzo istotny koszt dla firmy i zapewne pojawią się pytania o zasadność takich działań. Warto się w tym miejscu odnieść do analogii z lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku. W tych złotych dla polskiego biznesu czasach, właściwie nikt nie przejmował się znikającymi klientami: popyt na dobra konsumpcyjne nadal był jeszcze większy niż moce wytwórcze, w miejsce znikających pojawiali się ciągle nowi klienci. Budżety na wydatki promocyjne dla większości polskich przedsiębiorców wydawały się jedynie skopiowaną z zachodnich koncernów fanaberią bez ekonomicznego uzasadnienia. Pogląd w owych czasach nie zupełnie pozbawiony racji. W latach dziewięćdziesiątych moce wytwórcze skokowo wzrosły i zjawisko budżetu marketingowego, często już jako największej pozycji po stronie kosztów firmy stało się normą. Dziś już nikt nie zastanawia się czy należy się promować wśród potencjalnych klientów, od tego zależy rynkowy byt firm.

Wiele firm natomiast zastanawia się dziś czy umieścić wydatki na promocję firmy jako atrakcyjnego pracodawcy w swoich budżetach rocznych. Być może dziś jeszcze można rozważać czy ten krok jest już konieczny. Wydaje się jednak, iż w perspektywie kilku najbliższych lat już nikt nie będzie snuł takich rozważań. Każdy przedsiębiorca wie, iż niemożliwe jest funkcjonowanie rynkowej firmy bez zadowolonych z jej oferty klientów. Większość zarządów firm jest świadoma również, że niemożliwe jest funkcjonowanie firmy bez dobrych i zmotywowanych pracowników. Powoli ale nieubłaganie rośnie również świadomość, że dwudziesty pierwszy wiek to czas kiedy firmy, równie dużo wysiłku będą wkładać w zdobycie najlepszych klientów jak w pozyskanie najlepszych w swoich branżach pracowników. Elementem który w najbliższej przyszłości decydować będzie o sukcesie firm będzie równowaga zgromadzonych kapitałów ludzkich: pracowniczego i klientowskiego. Firmy które nie nauczą się promować na rynku pracy nie przetrwają tak jak nie przetrwały firmy które nie nauczyły się promować na rynku konsumenta.

Powrót do Biblioteki Mentora